Jak taniej kupić walutę na wyjazd? Planowanie podróży.

Zgodzicie się ze mną, że wyjazdy za granicę wiążą się z kosztami. Na naszym blogu dzielimy się z Wami różnymi doświadczeniami, m.in. w jaki sposób zoptymalizować wyjazd  aby było taniej zwiedzać świat.
Dziś chciałbym Wam zwrócić uwagę na planowanie podróży i  temat pieniędzy podczas podróży. Za granicą płaci się jak wiadomo w walutach obcych. Ja ze swojej strony zachęcam aby zabierać ze sobą nie tylko karty płatnicze ale i również żywą gotówkę.

Na przykład do Azji warto wziąć dolary ewentualnie euro i na miejscu szukać jakiegoś kantoru (który kupi od nas najdrożej naszą walutę, z zasady odradzam takie miejsca jak lotniska) lub banku aby wymienić na lokalną walutę. Zazwyczaj takie  rozwiązanie jest dużo bardziej opłacalne. W wielu miejscach podczas wypłat z bankomatu płaci się bajońskie prowizje (np. Tajlandia 200 Bhat bez względu na kwotę!!!) do tego prowizja wystawcy karty i co najważniejsze wymieniacie walutę zazwyczaj po kursach tabelowych banku. Spready dochodzą nawet do 8 %.[1] Co to oznacza? Jeżeli wcześniej nie pochylicie się nad tematem Wasz wyjazd będzie droższy nawet o te właśnie przykładowe 8%. Mało? Nas ostatni miesięczny pobyt w Azji dla 2 osób kosztował ok. 10.000 zł (ze wszystkim – bilety, wizy, noclegi, jedzenie, oraz pamiątki) Mógłby kosztować prawie tysiąc więcej. Wiecie jak można zaszaleć w Azji za taką kwotę  (albo nakupować pamiątek jakby to powiedziała Magda 🙂 )???

W polskich bankach jak ktoś chce kupić 2.000 – 3.000 dolarów/euro na wyjazd (w rozumienia większości banków kwota jest “na waciki”, choć dla nas to majątek) nie ma możliwości negocjacji cenowej i możecie co najwyżej kupić po tabeli. Tutaj kojarzy m się sławetny cytat filmu „MIŚ” „Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?.”.

Ano nic. Kupię tam  gdzie jest dużo taniej za to samo.
Tak więc już od kilku lat na wszystkie wyjazdy kupuję dewizy  w Walutomacie (http://walutomat.pl).
To taka  platforma wymiany walut pomiędzy sporą liczbą użytkowników. Zaletą  jest to, że ceny są rynkowe (zbliżone do tych po jakich banki handlują pomiędzy sobą – czysty rynek). Wymiana polega na tym, że przelewacie złotówki do Walutomatu i kupujecie walutę, która potem wraca na rachunek walutowy w Waszym banku. Cała operacja zajmuje jakieś 15 minut  bez wychodzenia z domu (nachodzić to Wy się jeszcze będziecie mieli gdzie podczas podróży 🙂 )  Z tego co się zorientowałem Walutomat ma podpisane umowy ze wszystkimi najważniejszymi bankami w Polsce więc chodzi to naprawdę sprawnie.

Co prawda serwis pobiera marże (maksymalnie 0,2% od kursu – do sprawdzenia po linkiem) ale jest ona naprawdę bardzo niska. W przeliczeniu daje nam niecały grosz marży na zakupie euro czy dolarów.

Ciekawe miejsce aby zaoszczędzić również dla wszystkich tych, którzy oprócz odkładania na podróż spłacają kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich, euro, czy w innej walucie bo im więcej zaoszczędzicie na kredycie tym więcej będziecie mogli podróżować 🙂

Na platformie jest możliwość ustawienia kursu, po którym chcielibyście wymienić walutę. Dla przykładu jeżeli bieżąca cena zakupu franka szwajcarskiego jest 4,05 zł, a macie przed sobą 2 tygodnie do najbliższej raty i póki co nie jesteście zainteresowani zakupem po tej cenie, możecie ustawić zlecenie, że jeżeli Wasz oczekiwany poziom np. 3,99 zł pojawi się na Walutomacie to wtedy kupicie dostępną ilość franków po tym właśnie kursie. Oczywiście jest to jakiś rodzaj ryzyka, że w dniu płatności kolejnej raty poziom nie „dojdzie” do Waszego ustawionego kursu i finalnie kupicie drożej, ale na pewno i tak zaoszczędzicie nawet  sporo gdybyście to robili w tej samej chwili w Banku
Ta sama metoda może być użyta w stosunku do tych, którzy planowanie podróży rozpoczynają z większym wyprzedzeniem. Możecie tak samo „polować” dużo wcześniej na akceptowalny przez Was kurs.

Po tym jak już kupicie dolary czy euro oraz wypłacicie w swoim Banku w formie fizycznej to pamiętajcie o takich podstawowych elementach związanych z bezpieczeństwem w podróży:

-pieniądze wozimy podzielone na kilka części w ramach swojego bagażu,

-dzielimy pieniądze na uczestników  wycieczki,

-kupmy sobie takie gadżety jak pasek na pieniądze (pieniądze wkładamy do paska po jego wewnętrznej stronie i zasuwamy suwakiem)

-saszetka na pieniądze (noszona pod spodniami)

-jeden „lewy portfel” – trzymamy tam nieważną starą kartę bankomatową i drobne na bieżące wydatki. Tym portfelem posługujemy się wszędzie i tylko w dyskretnych miejscach go „zasilamy”. Ten portel ma być potencjalnym celem. Jak mają Cię okraść to na małą kwotę,

-jeżeli nie chcecie brać ze sobą całej gotówki, jesteście zwolennikami kart itp. To jednak weźcie choć tyle aby starczyło na dojazd do ambasady/lub bilet lotniczy do kraju (to takie minimum, które zawsze mam ze sobą)

-weźcie trochę banknotów o mniejszych nominałach, nie każdy lokalny kantor/bank „obsłuży” 100 dolarów (w Birmie bywało to problematyczne, choć nie niemożliwe)

-zwracajcie uwagę podczas wypłacania banknotów w Polsce z banku aby były to nowe papierki. W niektórych krajach robią czasami problem gdy banknot jest zbytnio podniszczony.

A jak już planowanie podróży macie za sobą, to plecak i w drogę 🙂

Magda

 

Przypisy:

[1] Żródło: walutomat.pl

  • kokos

    Płacą Wam za reklamę tego walutomatu.pl ? że tak się rozpisaliście 🙂 trochę to nie pasuje do waszej całej strony i myślę że dużo tracicie takimi wpisami

    • Witaj! Czy dolary nie pasują do wyjazdów ? Nam są w zasadzie zawsze potrzebne, złotówki przydały się tylko we Lwowie… Żywa gotówka, która się oszczędza podczas wyjazdu, jak się go rozsądnie zaplanuje. Jeżeli wpis jest napisany niemerytorycznie lub w jakiś sposób wprowadza w błąd to ja go bardzo chętnie poprawię.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij