Z PLECAKIEM – Blog podróżniczy

Posiłek z kobry, czyli jedzenie węża

Wybierając się do danego kraju staram się próbować wszystkiego co sie da. Lubię po prostu te wyzwania kulinarne. Co mam ściemniać kocham gotować, a jeszcze bardziej uwielbiam jeść wszystko co dobre (dla tych co sobie mnie wyobrażają to nie mam nadwagi 🙂 ). Wszelkiego rodzaju degustacje w Azji kończyły się różnie. Wbrew temu co wiele osób pisze o kuchni chińskiej (w wydaniu oryginalnym) to niestety nie podchodzi. Średnio co trzeci posiłek lądował w koszu….

Kulinarne zwiedzanie Wietnamu to zupełnie inna bajka. Tamtejsza kuchnia niby podobna, a jednak kompletnie inna. Naprawdę smaczna i godna polecenia. Zarówno Chińczycy jak i Wietnamczycy mają swoje dziwne potrawy i tak właśnie po przeczytaniu paru blogów, obejrzeniu kilku programów podróżniczych zaintrygował mnie posiłek z węża. W tym miejscu wyobrażam sobie co myślą o mnie wszyscy obrońcy praw zwierząt ale tam kobry są podobno wszędzie, jest zatrzęsienie, wiec jak ktoś przyrządzi kilka potraw to nic się nie stanie. Osobiście bardziej żal mi królika niż takiego węza, ale to subiektywna opinia.

A więc…

Podobno jeżeli zapytasz się Wietnamczyka czy jadł kiedyś węza to powie, że nie i nawet nie zna nikogo kto by go jadł. Dziwne bo jedzenie węża  to jest ich przysmak. Kosztuje niebotyczne pieniądze jak na ich realia.

Tajemnicą Poliszynela jest to, że jakieś 6 km od centrum Hanoi znajduje się miejscowość/dzielnica Le Mat. Za kilka dolarów można się tam dostać bez problemu taksówka. Jak powie się taksówkarzowi, że szuka sie restauracji, która serwuje węża to podobno może zrozumieć Was opacznie zrozumieć i  zawieźć nie do restauracji, ale do innego przybytku uciech niekoniecznie kulinarnych. Wąż jest uznawany jako potrawa będąca afrodyzjakiem i mająca magiczny wpływ na “męskość” Należy więc jasno zaznaczyć, że chodzi o zwykłego, normalnego węza lub po prostu wskazać Le Mat i samodzielnie czegoś poszukać. Znalezienia “wężopodawcy” nie będzie trudne.

 

W Le Mat od razu trafiłem do “knajpki”O Sin. Wchodzę rozglądam się. Knajpka nie przypomina typowej restauracji jaką możecie sobie wyobrazić będąc w Polsce, ale będąc w Wietnamie też nie odbiega zbytnio od lokalnych standardów.

Na dzień dobry pytam się o węża i są :). Właściciel prowadzi mnie na zaplecze i pokazuje kilka ruszających sie worków. Węża moge sobie wybrać. IMG_0086

Pytam się o cenę i zong 100$ za 7 dań z węża, wino wężowe itp.

Drogo więc się targuje:

-2$ – pierwsza moja cena

-90$ – odpowiada miły starszy Wietnamczyk

-3$

-70$

.

kilka minut póżniej

.

.

 

35USD i ściana, myślę sobie no nie ma szans aby zapłacić tyle, wiec ostatni chwyt: ide do wyjścia aż mnie zatrzymają, obniżą cenę. Zdziwienie, nikt nie biegnie. Hm, … Cóż, ujmuje się honorem, wychodzę i szukam czegoś taniej. Po godzinie wracam z głupią miną (zgadnijcie dlaczego?) Udaje mi ie urwać jeszcze 2 dolce i zaczynamy. Pierwsze to wąż. Dostał mi się przypadkowy jakoś nie wyrywałem się, żeby wskazywać tego co ma wylądować na talerzu.

 

Pani domu zabiera się do dzieła. Na początku stara się ostrożnie wyjąć gada. Niestety jak to wąż strasznie sie wije ta bestia. Kilka zręcznych ruchów z workiem lekkie przytrzymanie za ogon druga ręka do węża i niestety za blisko pyska bo raptem zamiast syku węza pojawil się syk bólu kobiety, która wyglądała, że została dziabnięta (widać na filmie). Niestety nie wiem czy był to tylko show dla mnie czy fktycznie została ugryziona bo nie robiła wrażenia jakby coś się tragicznego wydarzyło. Wiem jestem laikiem i na wężach nie zmam sie kompletnie, ale była to kobra może i pospolita, ale kobra!!! Cóż…. może bo 100 ukąszeniach była tak uodporniona, że co najwyżej odczuwala to jak ugryzienie komara.

Wąż został w końcu wyciągnięty z worka, humanitarnie ogłuszony o podłogę, żąbki wyrwane.

Na początku mojej wizyty właściciel wspominał coś o winie wężowym na co przystałem nie bardzo zdając sobie sprawę na co się godzę. Sprawa miała wyjaśnić się wkrótce, gdzie podczas oprawiania węza został on rozcięty w okolicy jego serca, które zostało skrzętnie wyjęte na talerzyk nie wiadomo po co, zaś krew spuszczona do szklanki też nie wiadomo po co do momentu kiedy zarówno jedno jak i drugie wylądowało na moim stole. Do krwi węza dolano samogon

IMG_0097

Właściciel uśmiechnął sie szczero do mnie po czym na migi pokazał, że należy skonsumować podane “przysmaki”. Jedno z tych dań jak zerknąłem było tak świeże, że Gordon Ramsey dostałby orgazmu

Ale jak się zamawiało to nie ma co wybrzydzać. Tym bardziej, że trochę nie chciałem ich obrazić, a może bardziej ciekawość mną kierowała. No to gleboki oddech, serce w usta, a ono mi tam cały czas “bije”!!!!. Myslę sobie coś jak ostryga i połykam, popijam “wężowym winem”. Nie bylo źle, zaś uśmiechnięty właściciel pokazał wyciągnięty kciuk w górę na znak aprobaty.

Dalej było juz bardziej cywilizowanie. Wąz na kilka sposobów: zupa z węża, grillowany, pierożki, sajgonki itp. Generalnie wszystko bardzo smaczne, mięso delikatne. W smaku pewnie coś na kształt kurczaka.

 

IMG_0105

35 dolarów wydaje się na Wietnam wysoką kwotą. Dla mnie po posiłku wydawało się bardzo małą sumą bo gdzie indziej na świecie:

– zjecie kobrę

– będziecie mogli ją sobie wcześniej wybrać

– zjeść bijące serce węża?

Najważniejszy była dla mnie jednak cała atmosfera i oprawa na moich oczach niż samo jedzenie węża. Jest to naprawdę niesamowite przeżycie i nie ma nic wspólnego z cieszenia się, że jakieś zwierze jest zabijane nic podobnego nigdy nie jarały mnie takie rzeczy i nie jarają (dla Wietnamczyków to jest tak jak u nas zabijanie kury – ten wąż jest prawie tak samo powszechny w Wietnamie jak kura u nas) Chodzi o dreszczyk emocji. Ty i bliskość węża. Przez wiele dni miałem w głowie cały rytuał związany z podaniem kobry na moim talerzu i wspominał to jako jedną z ciekawszych rzeczy jaka w Wietnamie mnie spotkała.

 

 

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close